Gazeta Mławska

Sobota, 20 października 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-gazeta-mławska. W e-prenumeracie taniej!

Zachowajmy hierarchię bytów

24.07.2018 08:20:27

Rozmowa z Jackiem Szlachtą, leśniczym Leśnictwa Dunaj (gmina Stupsk), myśliwym, radnym Rady Powiatu Mławskiego
* Żyjemy w czasach „nadmiernej wrażliwości ludzi na dzikie zwierzęta”, jak to sugerował minister środowiska Henryk Kowalczyk na spotkaniu w Mławie? - Może lepiej jest powiedzieć „innej wrażliwości”. Polacy, zwłaszcza młodzi, na ogół kochają dzikie zwierzęta i z tego trzeba się cieszyć. Jednakże jeśli jest ich za dużo, to powstają poważne problemy gospodarcze i społeczne. Po prostu one powodują duże szkody w uprawach rolnych i leśnych oraz stanowią zagrożenie dla ludzi. Tego – z całym szacunkiem dla dzikiej fauny – nie wolno nie zauważać. Często mieszkańcy głównie miast nie rozumieją problemów, z jakimi borykają się osoby żyjące na obszarach mniej zurbanizowanych. * Chciałbym, żebyśmy właśnie o tym porozmawiali. Tymczasem zaznaczmy, że pan ze względu na miejsce swego zamieszkania (leśniczówka pod lasem) i wykonywany zawód wręcz obraca się w towarzystwie dzikich zwierzaków. Przygoda? - Dla mnie jest to rzecz zupełnie naturalna. Gdy wyjdę z domu, mam przed sobą korytarz ekologiczny. Widuję tu klępę z dwoma łoszakami. Dziki z kolei spotykam m.in. na drogach polnych. Niedawno natknąłem się na młodego osobnika, zapewne w pobliżu znajdowała się locha z małymi warchlakami. Przyznam się, że jeszcze nie widziałem wilka w stanie naturalnym. Ale wiadomo, że ten gatunek w ostatnich latach się rozmnożył, obecny jest również na północnym Mazowszu, o czym zresztą donosiły media. Wilki podchodzą coraz bliżej pod ludzkie zabudowania. Uwaga, wilka nierzadko trudno jest odróżnić od psa! * Pięknie jest tu u pana w Dunaju. Zdrowe, czyste powietrze, zapach ziół i drzew, brzęk owadów i świergot ptaków, a przede wszystkim cisza. - Ciszę zakłóci ekspresowa „siódemka”, która ma przebiegać obok leśniczówki. Ale nie protestuję: droga musi być gdzieś usytuowana. Dla dobra ogółu czasami trzeba coś poświęcić, na szczęście boisko do siatkówki plażowej zostaje nienaruszone. Wszyscy wiemy, jak wąskim gardłem staje się odcinek drogi od Płońska do Napierk. Chyba nie chcemy, żeby powiat mławski był głównie z tego znany. K.J. Cała Rozmowa w papierowym wydaniu „TGM” z 24 lipca.

autor: red.

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz

Ostatnie FotoreportażeRSS

  • Słynny siatkarz Giba w Radzanowie

    Fot. ZS w Radzanowie Zobacz galerie...

  • Koncert charytatywny dla Oskarka

    W niedzielę, 30 września, w Mławie odbył się koncert charytatywny, z którego dochód został przeznaczony na leczenie i rehabilitację mieszkającego w tym mieście Oskara Zawolskiego. Zobacz galerie...

  • Dożynki w Drogiszce (gminy Strzegowo)

    Fot. Roman Nadaj Zobacz galerie...