Gazeta Mławska

Czwartek, 20 września 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-gazeta-mławska. W e-prenumeracie taniej!

Kolejni łże-policjanci w Mławskiem

04.07.2018 14:50:30

Działali w powiecie mławskim we wtorek, 3 lipca. Najpierw na stacjonarne numery telefonów czterech mieszkanek w wieku 53 - 64 lata dzwoniła nieznajoma kobieta, przedstawiając się jako pracownica Poczty Polskiej. Twierdziła, że ma dostarczyć paczki. Zaraz potem do potencjalnych ofiar procederu zatelefonowały osoby, które, podając się za policjantów, informowały, że prowadzą „działania operacyjne zmierzające do wykrycia kobiety – pracownicy Poczty Polskiej, działającej w grupie przestępczej”.
Jedna z mławianek nawiązała współpracę z oszustem, ujawniając mu numer własnego telefonu komórkowego. - Przestępca oddzwaniając, poprosił kobietę o pomoc w ujęciu osoby, która pobiera pieniądze z kont bankowych i przelewa je na inny rachunek, podając jego numer. Jednak sprawcy nie osiągnęli zamierzonego celu z uwagi na postawę seniorki. Doszło do wstrzymania przelewu i szybkiej interwencji policjantów, a w efekcie do zablokowania konta przestępców – relacjonuje mł. asp. Aneta Prusik, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Mławie. KPP prowadzi postępowanie w tych sprawach, jego celem jest wykrycie oszustów. Jednocześnie apeluje o roztropność i rozsądek. Rzecz zasadnicza: policja nie telefonuje do osób prywatnych z informacjami o prowadzonych przez siebie działaniach operacyjnych. Nie prosi też o przekazanie komuś pieniędzy – pozostawienie gotówki we wskazanym miejscu czy przelanie jej na konto bankowe. Oszuści w swym niecnym procederze wymyślają coraz to nowe sposoby na wyłudzanie pieniędzy, zwłaszcza od seniorów, z natury dobrodusznych i łatwowiernych. Wydawałoby się, że np. metoda „na policjanta”, nagłośniona przez media, jest już dostatecznie znana i skompromitowana, ale jednak nadal jest stosowana. Ilu mieszkańców powiatu mławskiego przez owych przysłowiowych amatorów łatwego zarobku nieopatrznie straciło pieniądze lub biżuterię, tego niepodobna zliczyć. Na łamach naszej gazety szczegółowo opisaliśmy m.in. casus sędziwego mieszkańca gminy Strzegowo. W jego domu niespodziewanie zjawiły się dwie „pracownice opieki społecznej”. Czule wymasowały obolałe nogi gospodarza, ba, nawet z miejsca przyznały mu zapomogę, wręczając cokolwiek zaskoczonemu seniorowi banknot stuzłotowy. Zyskując jego sympatię, ograbiły go z gotówki, która on przechowywał w mieszkaniu na „czarną godzinę”. Bądź czujny, nie daj się nabrać. W sytuacji nawet najmniejszych wątpliwości zawiadamiaj policję. K.J.

autor: red.

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz