Gazeta Mławska

Środa, 22 sierpnia 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-gazeta-mławska. W e-prenumeracie taniej!
fot. Red
fot. Red

Mławianin na Mont Blanc

13.02.2018 08:49:43

Rozmowa z Piotrem Piwowarskim, trenerem, podróżnikiem, turystą wysokogórskim, dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 6 w Mławie.
* Podobno wszedł pan nawet na Mont Blanc? - Tak, dwukrotnie. Pierwszy raz w 2011 r., drugi – w 2013 r. Pierwsza wyprawa, na którą udałem się z kolegą z Warszawskiego Klubu Alpinistycznego, była łączona, miała dwa cele. Najpierw wybraliśmy się do Włoch, na Grand Paradiso, żeby tam się zaaklimatyzować przez kilka dni i przyzwyczaić do warunków, jakie panują w wysokich górach. A potem ruszyliśmy na masyw Mont Blanc. * Na szczyt wiedzie kilka dróg, jeśli tak je można nazwać... - Jedno, tzw. klasyczne, przez schronisko Aig. du Gouter, drugie od strony Włoch i trzecie, dla wytrawnych wspinaczy, od strony Francji. My wchodziliśmy drogą klasyczną. Najpierw dotarliśmy do schroniska Tete Rousse, znajdującego się na terenie Francji, trochę ponad 3100 m nad poziomem morza. Tam odpoczęliśmy i wpisaliśmy się do specjalnej książki wyjść. Trzeba to zrobić dla własnego bezpieczeństwa. * Czy każdy może wyruszyć na szczyt? - Formalnie każdy. Mówimy o turystyce wysokogórskiej, nie o wspinaczkach. * A jakie są nieformalne przeszkody? - Przede wszystkim ograniczenia zdrowotne. Trzeba być sprawnym oraz mieć kondycję i odpowiednią wydolność. Byłem dwukrotnie na Mont Blanc, za każdym razem z innymi osobami. I w obu przypadkach oprócz mnie nikt nie dotarł na szczyt. A byli to ludzie, którzy dużo chodzą po górach. A.K. Cały wywiad w papierowym wydaniu „TGM” z 13 lutego.

autor: Red.

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz