Gazeta Mławska

Poniedziałek, 09 grudnia 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-gazeta-mławska. W e-prenumeracie taniej!
fot. archwium
fot. archwium

Reforma oświatowa: Nie testujmy na dzieciach

24.11.2016 07:49:18

- Protesty przeciwko ustawie oświatowej rozpoczną się dopiero teraz, w listopadzie – mówi „TGM” Tomasz Chodubski, jeden z inicjatorów ruchu społecznego „Brońmy gimnazjum – ratujmy polskie szkoły”, nauczyciel historii w I Liceum Ogólnokształcącym w Mławie oraz radnym Rady Powiatu Mławskiego

*Zapowiadana reforma oświaty powoli staje się faktem, rząd przyjął w projekt nowelizacji ustawy, który jeszcze w listopadzie trafi do Sejmu.
- Traktuję to jako rozpoczęcie próby  wdrożenia zmian. Póki nie ma podpisu prezydenta, to wciąż  jest szansa na jej zatrzymanie. Zresztą przykład wprowadzenia, a zaraz potem cofnięcia obowiązku szkolnego sześciolatków pokazuje, że nawet podpis niczego ostatecznie nie przesądza.
*Gdy w 1999 roku wprowadzano reformę ministra Handkego i tworzono gimnazja, nauczyciele i pedagodzy również byli krytycznie nastawieni.
- Na pewno przeciwników nie było tak wielu jak teraz. Przeciw był jeden związek zawodowy – ZNP. Nie było jednak strajków, manifestacji, nie było aż tylu tekstów, artykułów broniących poprzedniego systemu.
Protestów nie było z jednego prostego powodu – tamta reforma była wprowadzana gdy w szkołach był wyż demograficzny. Szkoły podstawowe i średnie pękały w szwach. Stworzenie gimnazjów wiązało się z przeznaczeniem na ten cel ogromnych pieniędzy, z inwestycjami – niemal w  każdej gminie zbudowano  nowe budynki lub rozbudowano istniejące szkoły. Nie było groźby zwolnień nauczycieli, ponieważ nawet pusty rocznik w liceach był w momencie wyżu.
*Nie da się jednak ukryć, że gimnazja w społeczeństwie nie miały dobrej opinii. Nagle, gdy młodzież w najtrudniejszym etapie dorastania skumulowano w jednym miejscu okazało się, że jest wiele problemów wychowawczych, edukacyjnych.
- Powodem poczucia, że coś złego się dzieje, nie było zgromadzenie nastolatków w jednym wieku. Realnym problemem, z którym wiązał się niepokój społeczny, było to, że z powodu wyżu powstały ogromne molochy. Na przykład w Mławie utworzono dwa gimnazja publiczne, które miały w jednym roczniku kilkanaście klas o dużej liczbie uczniów. Nie da się uniknąć problemów w tak ogromnym skupisku.

Cała rozmowa w papierowym wydaniu TGM z 22 listopada

autor: UA

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz

Ostatnie FotoreportażeRSS